10.04
Na głodowe świadczenie emerytalne rzędu 600-700 złotych wielu obecnych emerytów pracowało po 30-40 lat. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, na którego konto składki emerytalne były odprowadzane zapewniał swych podopiecznych, że dzisiejsi emeryci będą mieli godną starość, prawdziwie złotą polską jesień swojego życia. Co z tych obietnic zostało? Państwowe datki, które – jak twierdzą z goryczą emeryci -są za wysokie, aby umrzeć i za niskie żeby żyć. Mimo, iż od czasu transformacji i wielkich przemian polityczno-gospodarczych minęło już ponad 20 lat, problem z systemem emerytalnym pozostał. Zmieniają się rządy, majstrują przy systemie, ale tak naprawdę nic konkretnego nie wymyśliły. Może tylko to, że coraz więcej jest nieporozumień na linii rząd – otwarte fundusze emerytalne. A skoro jesteśmy przy ofe, czyli otwartych funduszach emerytalnych, to na początek należy wyaśnić co to jest za twór ten otwarty fundusz emerytalny i na jakich zasadach funkcjonuje. Definicja mówi, że otwarty fundusz emerytalny jest „osobą prawną stanowiącą odrębną masę majątkową reprezentowaną przez PTE, czyli powszechne towarzystwo emerytalne. Osoby należące do ofe posiadają jednostki uczestnictwa dające im tytuł do części majątku. Otwarte fundusze emerytalne powstały w ramach reformy systemu emerytalnego w 1999 roku i pozwalają na gromadzenie środków na emeryturę w tzw. II filarze”.
- Można jeszcze do tego jeszcze dodać, że jest to system obowiązkowy dla osób, które podlegają ubezpieczeniom społecznym i urodziły się po 31 grudnia 1968 roku. Każdy ubezpieczony, płacący składki emerytalne ma prawo wyboru funduszu. Może wybrać ZUS, otwarty fundusz emerytalny, albo oszczędzać na emeryturę na indywidualnym koncie emerytalnym. Jeżeli takiego wyboru nie dokona /ZUS wysyła wezwanie do zawarcia umowy z ofe/, na drodze losowania zostanie ubezpieczonemu otwarty fundusz emerytalny przydzielony. OFE powstały, ponieważ miały zabezpieczyć Polakom godziwe życie po zakończeniu pracy zawodowej. Póki co tracą tylko pieniądze na niestety nietrafionych inwestycjach – stwierdził znawca tego rynku.
Stąd właśnie ostatnie konflikty na linii rząd – ofe. Resortowi pracy i polityki społecznej od dawna nie podoba się system dzielenia składki emerytalnej. Uważa bowiem, że do efe wpływa za dużo pieniędzy. Dlatego padł pomysł, aby składka na ofe nie wynosiła jak dotychczas 7,3% pensji brutto, ale 3%. Natomiast różnicę tę miałby wchłonąć ZUS. Pomysł ten nie za bardzo podoba się nie tylko otwartym funduszom emerytalnym, co jest zrozumiałe, ale nawet specjalistom i ekspertom od finansów. Na razie sprawa zostaje zawieszona, bowiem do akcji wkroczył premier, który dał szansę ofe. Cyz z niej skorzystają to już zupełnie inna sprawa.
No Comment.
Add Your Comment